25 lutego 2016

Moje kochane dziewczyny.

Moje dziewczyny kochane, bez nich życie byłoby do dupy. A tak jest ciekawie, inspirująco i bardzo pozytywnie. Kiedyś, w czasach bardzo burzliwego dorastania mojej córki, kiedy ogarniał mnie stres za każdym razem kiedy wykręcała swoje młodzieńcze szaleństwa, moja koleżanka stwierdziła z przekonaniem:
- Pamiętaj, że jak to się skończy, będziecie najlepszymi przyjaciółkami. - wtedy potraktowałam to jak pocieszenie w tym trudnym czasie, ale teraz przypominam sobie jej ówczesne uzasadnienie i muszę powiedzieć, że miała rację po całej linii. Bez tego etapu w życiu, który dla rodziców jest najtrudniejszym egzaminem z życia, nie ma efektu dorosłości. Dzisiaj mam czasem takie dni jak wczoraj, kiedy chce mi się wziąć aparat w ręce i po-maltretować moje dziewczyny. Chociaż ostatnio widzę na zdjęciach, że teraz to ja trzymając aparat zlewam jakość fot, a one pozwalają się bezproblemowo fotografować. Czyżby nadchodził kolejny etap?