15 kwietnia 2016

Zbieranie własnych wpisów w jednym miejscu.

Jakiś czas temu zdecydowałam, że czas wszystkie moje blogi wrzucić w jedno miejsce. To nic, że to zapiski bez żadnej wartości poza sentymentalną dla mnie. Po prostu chciałabym, żeby moje dzieci większe i mniejsze miały gdzie poczytać co bredzi ich matka jak się złości, czy jak chce przytulić do serca. Mam takie prawo ekshibicjonistki po pięćdziesiątce i z tego prawa bez problemu sobie skorzystam, A ponieważ portale blogowe żyją dużo dłużej niż portale społecznościowe, to padło najpierw na wordpress, ale nie poradziłam sobie z bazą danych z blog.pl, więc wszystko będzie na bloggerze, bo akurat tutaj właśnie w Google mam najdłużej bez problemu działające konto mailowe. Zresztą nie jedną, jak na każdego starego internautę przystało. Notatki zostały przeniesione na żywca i muszę je sukcesywnie w wolnym czasie przeczytać i popoprawiać te najbardziej rażące błędy i ewentualnie zweryfikować nadmierną szczerość. Ostatecznie idą podłe czasu w Polsce, więc dobrze będzie doprowadzić do pisania bloga po angielsku, ale póki co będzie jak jest.


Pomyśleć że bloga zaczęłam pisać w 2002 roku, czyli dobrze ponad dziesięć lat temu. Jeszcze mam sporo notatek do przeniesienia, ale na razie pomysłu na transfer bazy z blog.pl nie mam..... Jakby ktoś coś wiedział to miło byłoby dostać wskazówkę, jak ugryźć ten temat.
A na razie skończyłam pudełko na płytę, zdjęcia mam dzisiaj jeszcze dostać, co wydaję niemożliwe, zrobiłam też opaskę z kwiatkami dla Dominiki i na ćwiczenie ręki w rysunku.

Huraaaa!!! Znalazłam sposób na bloga :))) Wszystkie notatki w jednym miejscu z datami jak należy.  Blogger co prawda powiedział, że na dzisiaj wyczerpałam limit jego cierpliwości, ale zostało mi już niewiele, żeby mieć wszystko w jednym miejscu i wiecie co.... mam w nosie czy komuś się coś nie będzie podobało. Moim najbliższym to nie przeszkadza, a wręcz odwrotnie. Namawiają mnie do spisywania swoich myśli, bo lubią tutaj zaglądać. A mnie zupełnie nie przeszkadza, że oni czytają mojego bloga. Normalnie patologia w pełnej krasie i dom wariatów jaki uwielbiamy...