8 sierpnia 2014

Charity Motor Show

Kiedyś na giełdzie w Poznaniu, a były to lata 70-te ubiegłego stulecia widziałam Cadillaca. Było to cudowne auto zwiezione na blachach Ontario, które zapadło mi w pamięć, bo na tle aut wystawianych na giełdach w kraju wyglądało jak kosmiczny pojazd z zupełnie innej epoki. Wzbudzał wielkie zainteresowanie i czułam się bardzo doceniona, że to właśnie mój ojciec rozmawiał z właścicielem auta i że to nam zaproponował przejażdżkę tym cudem techniki tak pięknym i wzbudzającym powszechny zachwyt.
Pamiętam, że cena jego była 300 tysięcy, gdzie kilkuletni Fiat 125p kosztował 170 tys., no ale dróg, po których tym cudem można było jeździć w naszym kraju było niewiele. Miłość do granitowych krawężników była powszechna a i nikt zbytnio nie zastanawiał się czy potrzebne są nam wyprofilowane łuki czy zjazdy. Fiaty, Syrenki, Trabanty, Dacze, Łady czy Skody i kilka innych aut przejeżdżały po każdych wertepach.

Teraz po wielu latach z córką i wnuczką miałam przyjemność wypatrzyć kolejny raz to piękne auto:


Impreza na którą mnie zabrała córka była zaskakująca duża i bardzo rodzinna. Mogłam robić zdjęcia autom z dawnej przeszłości utrzymanych w bardzo dobrym stanie. Jak na rodzinną imprezę przystało, była karuzela, kilka jadłodajni, służby, które uświadamiały jak to jest po kilku głębszych za kółkiem, kilka organizacji informujących o swojej działalności, a nie tylko pokazujących się, że istnieją.
I było mnóstwo pięknych aut godnych obejrzenia z bliska. Kilka pokazuję poniżej, a dla zainteresowanych jest ich więcej na Picassie:

 






A tutaj reszta zdjęć z eventa ;)