31 maja 2012

Przed wakacjami.

Kiermasz minął prawie tak szybko jak wiatr, który wiał obiecując, że już za chwilę zrobi się ciepło. No i co pogoda obiecała to dotrzymała, więc i promienie słońca liznęły nas troszkę.

I wydawałoby się, że po pracowitym weekendzie będzie czas na wypoczynek... Nic bardziej mylnego. Dwa miesiące wakacji nadchodzą w szybkim tempie, a w raz z nimi Przegląd Twórczości Nieprofesjonalnej, zaraz po nim kiermasz króciutki, dwa tygodnie oddechu i kolejne kiermasze jak grzyby po deszczu.
Nie ma lekko, kiedy powiedziało się A, nie ma innej drogi, jak powiedzieć B itd. Co prawda w tym roku nie wystartuje w konkursie, bo może wykręciłabym jakaś pracę na szybko, ale stać i przebierać nogami, że może nikt nie zauważy tego 'na szybko' wolę zamienić na aparat i zdjęcia pracy innych.
W przyszłym roku też jest konkurs a ja nie przewiduję zejścia z tego świata w najbliższym czasie, więc dam sobie 11 miesięcy na porządną pracę konkursową bez wstydu ;)

A teraz grzecznie przygotowuję się do kiermaszu wakacyjnego. Ciekawa jestem reakcji ludzi na to co robimy i tych rozmów o filcu, filcowaniu i twórczych podpowiedziach co można jeszcze z filcu wymyślić :)
Dopiero zaczynam smakować możliwości filcu i myślę, że odpowiednio mnie to nakręciło żeby zostać przy tej formie ręcznego wyżycia się w użytecznych, acz ładnych i naturalnych rzeczach :)