18 marca 2017

Moja codzienność.

Fajna notatka tylko nic o tobie... taki tekst usłyszałam ostatnio i hmmm racja. Ja wstaję rano, robię sobie śniadanko, czasem odprowadzam wnuczkę do szkoły, jak akurat wszyscy są zajęci. Piję kawę, karmię zwierzyniec domowy, czyli dwa koty, wiewiórkę i fretkę. Przy ładniej pogodzie zakładam słuchawki i idę do ogrodu dłubać w ziemi, albo siadam i podziwiam nasz zielony świat wypoczynku, czytam, mam samochód to jadę do miasta przeważnie po jakieś craftowe przydasie, albo coś z czego zabawię się w orientalne gotowanie dla moich króliczków doświadczalnych, które lubią moje wynalazki kulinarne. A jak pogoda jest nie warta wychodzenia to biorę tablet, zawijam się w pled i zagłębiam się w świat fikcji literackiej, albo siadam przy moim wielkim blacie kraftowym i wycinam, maziam i tworzę różne śmieszne rzeczy, poczynając od prostych kartek, pudełek, opakowań na płyty, czapeczki do zdjęć, czasem coś większego, czasem jakieś kwiaty, torebki a na niedzielę mam zadanie:- moja wnuczka poprosiła mnie o tort na siódme urodziny w kształcie cover pokemon.... No i dostałam na tą zabawę 40 funtów więc nie wiem chyba zostanie na sałatkę z kraba albo spróbuję przygotować kalmary z sosem czosnkowym. Po południu mam auto dla siebie i czas wolny na zakupy.
A teraz jeszcze powycinam elementy do tych kartek firmowych, żeby wieczorem to posklejać i jutro mieć ten temat z głowy. Tak że moje życie na co dzień jest dość nudne i monotonne, ale czasami nadchodzi taki tydzień, że jest czym karmić wzrok, chłonąć całym jestestwem otaczający świat, który jest wyjątkowo nam przyjazny.