15 stycznia 2016

We R memory keepers Photo Sleeve Fuse

No nie wytrzymałam, nie było takiej szansy. Kupiłam potestowałam i jutro jeszcze muszę nagrać jakie fajne rzeczy można dzięki temu urządzonku zrobić samemu. No dobrze dobrze, kupiłam sobie taką zabawkę jak na fotce. Przekonały mnie do zakupu komentarze tych co kupili i nie żałuję, chociaż cena jak na zgrzewarkę folii dość wysoka. Ale biorąc pod uwagę fakt, że project life wciąga mnie i myślę, że będzie to miła pamiątka za rok, dwa czy dziesięć, a cena koszulek nie zgrzanych do tych zgrzewanych jest dość abstrakcyjna to mimo wszystko warto wydać kasę, żeby kupować tańsze koszulki i samemu sobie wg uznania pociąć i pozgrzewać. Dla mnie to urządzonko jest proste w swej konstrukcji jak budowa cepa, a skuteczne jak na takie narzędzie craftowe przystało. Bardzo ładnie zgrzewa koszulki do zdjęć. Nie zgrzewa klasycznych koszulek A4 na dokumenty. Końcówka do obcinania, obcina godnie i równo. Linijka sprawdza się, jedynym felerem jest brak termostatu, ale po 10 minutach od włączenia wg instrukcji można zacząć zgrzewanie. Dzisiaj opracowałam sobie prosty system do cięcia i zgrzewania i wykonanie koszulki do project life zajmuje kilka zaledwie minut. Coś koło 3-4.