21 września 2015

Pstryki ogrodowe w oczekiwaniu na życie.

Pogoda zrobiła się całkowicie angielska. Równo pada przez cały dzień i właściwie nie chce się nosa wystawiać z domu. Przynajmniej mi, bo reszta domowników nie ma takiego komfortu jak ja.
A ja kiedy tylko deszcz przestaje padać, biorę aparat i chociaż po ogrodzie pobiegam sobie popstrykać zdjęcia, czy pozbierać kwiaty do suszenia. Dzisiaj część ze zdjęciami:








Wprawne oko pewnie wypatrzyło liście eukaliptusa zwiastującego eco malowanie, ale to za jakiś czas a na razie nadciąga czas na suszenie kwiatów i jesienne bukiety w domu..... Będzie kolorowo :)