9 czerwca 2015

Nożyczki i codzienność

Kolejny dzień na pełnym etacie. Dajemy radę z Maćkiem i nawet wszystko sensownie ogarniamy. Córeczko możesz spokojnie załatwiać wszystkie sprawy, a my damy radę. Dzisiaj nawet leki dostaliśmy w jakimś powiększonym pakiecie. No ale jak trzeba, to dajemy radę na dwóch etatach.

Wczoraj zrobił się problem z wiewiórami, biała chciała mi moją  brązową zatłuc i to nie było tarmoszenie, tylko regularne tłuczenie. Wsadziłam rękę do klatki i zabrałam przerażoną brązową. Klatka zamówiona i idzie pod moją osobistą opiekę, aż się oswoi do chodzenia na głowie i robienia za czuprynę ;)))
Teraz trochę wolnego, Maciek pojechał do pracy i zostanie tam do jutra do 15-tej , Domi jeszcze w szkole, a kurier napisał, że klatkę dostarczy w czwartek..... Muszę coś wymyślić do czwartku, bo z powrotem do dużej klatki go nie wpuszczę na poniewierkę. Do jutra po południa jestem zdana w całości na siebie, na szczęście mam kilka telefonów 'do przyjaciela' i nie zamierzam ich użyć :)
Ostatnio zrobiłam kilka kartek i coś wypada pokazać, ale nie mam czasu nawet zrobić zdjęć porządnych, pokazywanie byle jakich nie ma sensu. Do czwartku wytrzymam jakoś a później już będzie w pełnym składzie po prostu łatwiej.
Dzisiaj coś o nożyczkach. Ciężko mi było kupić nożyczki i wydać na nie prawie 10 funtów. zwłaszcza, że nożyczki są właściwie normalne, tyle że sygnowane firmą tonic studios i podpisem Tim Holtz. Ale po ostatnim prostowaniu mi myślenia usiadłam przy komputerze i napisałam:
nigdy więcej nie oszczędzać na narzędziach do hobby, jeśli chce się mieć radość i satysfakcję, po czym zamówiłam nożyczki o 1/3 taniej niż na formowej stronie z darmową wysyłką. Nie podróba, nadal tytanowe i nadal oryginalne, tylko bez narzutu z kosmosu. Nożyczki jak nożyczki, dobrze leżą w ręce ale nie mam już irytujących nożyczek. Wzięłam arkusz papieru 300 gramatury i normalnie pokochałam cięcie. Wreszcie będzie dokładnie i dobre ostrze z tarką która pomaga ciąć i precyzyjnie i łatwo. Dycha jak to mówią, bardzo dobrze wydana. Jutro przyjdą nożyczki dla wnuczki, z właściwą rączką dla dzieci, ale z profesjonalnym cięciem. Mała lubi wycinać i robić kolaże jak mało które dziecko, ostatecznie nie za darmo dostaje stickery za swoją działalność craftową w grupie.

No i zaczęłam pisać notatkę koło 11-tej, a teraz jest prawie 19-ta, a ja nadal próbuję pozbierać myśli. Coraz dziwniej, ale za to wszystkie tematy ogarnięte, a raczej prawie wszystkie. Kopiliśmy sobie niezły pakiet butów, bo to akurat z Polski jest o niebo lepsze niż to z zachodniej Europy, a może tylko ja mam taki zepsuty gust ;))) Powoli mogę zbierać się do wyciszania Domi i szykowania spania, jutro będzie powtórka z rozrywki ale popołudnie mam wolne na crafta, bo Maciek jest w domu. Huraaaa!!!! 

1 komentarz:

Będzie miło jak skomentujesz :) Dziękuję :)