25 marca 2012

Wracamy do gry.

Dawno mnie tutaj nie było. Powód jest bardzo prozaiczny. Nowe hobby, nowe wyzwania i nowe projekty.

Od listopada, jakoś tak, kluło się, aż się wykluło. Najpierw powstał maczek, później powstała bransoletka, czapka szalik itd... Na dziś czuję się mocno zassana przez filcowe techniki. Czytam wszystko co wpada w ręce, warsztat prawie w całości gotowy, a fotograficzne miłości przebranżowiły się i skupiły na małych elementach. Kiepsko to jeszcze pozbierałam w jedna całość. Strona wymaga dopracowania, zdjęcia wychodzą trochę siermiężnie ale powoli zaczynam docierać do robienia ubrań. Pierwsza tunika za mną, w planach tuniczki letnie z całym arsenałem dodatków. Tym razem mam wspólniczkę i na szczęście jest to ktoś konkret z dużo większą wiedzą ode mnie w zakresie filcu. Uzupełniamy się w każdym calu, tym samym projekt ma szansę na długie i owocne życie.

Ten projekt też nie umrze, jeśli znajdą się dziewczyny chętne do zdjęć.  Ale o tym na razie milczę. Do wakacji coś się zapewne wykluje.