4 czerwca 2014

55 urodziny zbliżają się.

Kilka dni zostało do moich jakże ślicznych 55 urodzin :) Moje życzenie urodzinowe, to wyjście z córką i wnuczką do kawiarni na dobre angielskie desery.

Po prostu w tym pędzącym życiu chcę na chwilę przystanąć i pocieszyć się moimi dziewczynkami. Ktoś powie: a prezent? Hmm aparat mam, komórkę porządną z aparatem i Internetem w torebce noszę, na zajęcia mam nawet mały komputerek, żeby szybko pisać, tłumaczyć itd. Nawet kluczyki do auta leżą, bo jak mama chce to mama wsiada i jedzie. Pokój własny, własne biurko i pracownię na swoje pomysły i moje dziewczynki blisko. Czy ja coś potrzebuję?

No dobra, chciałabym żeby Anglicy mieli drugi język urzędowy, polski :D Nierealne? Wiem, ale pomarzyć sobie mogę ;)

Wracamy na ziemię. W ogrodzie powstaje domek dla Dominiki. O tym domku było już tak dużo mówione, że pomysł dojrzał, wykrystalizował się i jest w fazie realizacji.

Na dniach zapewne nastąpi etap odbioru technicznego, pewnie będą papiery gwarancyjne, pogwarancyjne. Nie wspomnę o podpowiedziach o gniazdkach elektrycznych, Internecie i pod-liczniku na gaz ;)))