6 września 2012

Wakacje już się kończą...

Minęło trochę czasu od kiedy tu ostatni raz byłam. Kiermasz, kulanie i upały sierpniowe, to przyczyna unikania komputera. Ale przecież nie tylko ja w lato mam problemy w dotarciu do klawiatury ;)




Coś tam po drodze ukulałam, trochę kilometrów przejechałam po okolicznych ścieżkach rowerowych i to nie tylko z powodu korków przesiadłam się na rower. Zdrówko też jest istotne przy takich decyzjach, a i możliwość robienia zdjęć, zbierania ziółek i innych wynalazków do barwienia.

2 komentarze:

  1. Oj, kochane kobietki piękne rzeczy tworzycie,ja tak nie potrafię za to umie inne rzeczy tworzyć,pozdrawiam miło i serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. W Kołobrzegu spędziłam swoje dzieciństwo wakacyjne.
    Dziwię się, że dopiero teraz do Ciebie trafiłam i to od Gali. Jak widzę w obserwatorach sporo zaprzyjaźnionych blogowieczek.
    Prace piękne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Będzie miło jak skomentujesz :) Dziękuję :)