10 kwietnia 2012

I po Wielkiej Nocy

Wielkanoc za nami, święta nad morzem spędza coraz więcej ludzi i ponieważ w tym roku nie musiałam ich przygotowywać z rozmachem godnym dużej rodziny a jedynie dla nas dwojga dietetycznie ograniczonych staruszków to miałam mnóstwo czasu na dużo ciekawsze rzeczy niż gotowanie. I to nie żaden przytyk do tych co świetnie gotują i podglądam ich żeby czegoś nowego, ciekawego i odświeżającego się nauczyć ale dlatego że w te święta pierwszy raz w życiu nie musiałam gotować mnóstwa potraw pod różne gusty. Wypoczywałam w święta i bardzo mi się to spodobało :)
Spacerek codziennie bo pogoda dopisała wyśmienicie mimo wiatru. Słońce i wiosenne klimaty:


oczywiście z przerwą na odpoczynek  w dawnym Kombatancie, a obecnej Perle Bałtyku.
Pozdrawiam ciepło znanych i nieznanych :)