2 lutego 2010

Na swoim.

Kiedyś nadchodzi taki czas, że człek postanawia przenieść się na swoje. Ja na swoim jestem od wielu lat jednak w sieci za każdym razem u kogoś. Nie moja wina, że admini mają dla mnie tak dużo życzliwości, że ja z lenistwa siedzę u nich aż do rozsypania konta. Tym razem będzie inaczej. Mojego admina lubię i przeszedł ze mną swoje męki wieczyste bo mieszałam na koncie i serwerze równo ale ponieważ go lubię to kolejnych męk mu nie zaserwuję.

Tak kupiłam konto komercyjne. Kupiłam konto u admina, którego też kiedyś poznałam wirtualnie a admin ma tak sympatyczny cennik że mogę za takie pieniążki dać odpocząć mojemu obecnemu adminowi od wiecznego marudzenia, a marudzić będę doraźnie.