6 stycznia 2010

Własne portfolio robię...

W walce z własnymi www poległam koło drugiej. Najgorsze, że nie wiem czy z powodu własnej niewiedzy, czy z powodu konta które nie pozwala nic zrobić a co chwila krzyczy do mnie dziwnymi errorami żebym przypadkiem nie poczuła się zbyt pewnie, że już mi coś wychodzi jak należy.

Do niedzieli wykluczyłam się dobrowolnie z kontaktów międzyludzkich, żeby przypadkiem kogoś nie zarazić. Coraz gorzej sobie radzę z zachowaniem spokoju... Tekst typu:

- A faktycznie zapomniałam, że dałaś mi klucze żebym nie dzwoniła - po dzwonku do domofonu i do drzwi, mało mnie dziś nie ruszył, ale ostatkiem sił, jednak dałam radę.

Obym szybko wyzdrowiała, bo to może się źle skończyć dla otoczenia....